| Nowinki IT |
Rośnie zagrożenie ze strony cyberprzestępców
Po sieci krażą cybermafie - wynika z najnowszego raportu firmy McAfee. W Polsce świadomość niebezpieczeństwa np. kradzieży danych za pomocą internetu jest wciąż znikoma. Liczba przestępstw dokonywanych za pomocą internetu rośnie lawinowo - mówił wczoraj na konferencji prasowej Tomasz Zińko, dyrektor zarządzający polskim oddziałem McAfee, jednego z największych na świecie producentów systemów zapobiegających włamaniom do sieci. Firma podsumowała najpoważniejsze zagrożenia internetowe. Według niej w 2004 r. co miesiąc odnotowywano w Europie 1,5 tys. incydentów związanych z bezpieczeństwem w sieci - pięciokrotnie więcej niż w 2002 r. Wirus w komórce Na co narażony jest nasz komputer? M.in. na bardzo popularny phishing, czyli podszywanie się pod strony firm, najczęściej banków, i wyłudzanie numerów kart kredytowych. Według Anti-Phishing Working Group, organizacji walczącej z kradzieżą tożsamości, w samym tylko marcu 2005 r. odkryto ponad 2,8 tys. takich fałszywych stron. Coraz częściej też cyberrabusie zdalnie przejmują kontrolę nad systemami. Mogą z nimi zrobić niemal wszystko: służą do rozsyłania spamu, przechowywania danych (np. nielegalnych kopii filmów), wykorzystania mocy obliczeniowej do łamania haseł czy tzw. ataków DoS (Denial of Service) - blokowania witryn internetowych. Natomiast w przyszłości - według ekspertów McAfee - szybko rozwijać się będą wirusy na urządzenia mobilne, zwłaszcza tzw. smartphony, czyli inteligentne telefony komórkowe. Przybędzie też przestępstw związanych z atakami na sieci wi-fi, które oferują bezprzewodowy dostęp do internetu. Dziś są one bardzo słabo zabezpieczone. Do banku przez Internet Zdaniem Zińko w Polsce świadomość zagrożeń związanych z internetem jest wciąż bardzo niska. Przytacza on przykład jednego z banków, w którym zginęły numery kart kredytowych, a do klientów przyszły rachunki w funtach brytyjskich. Jego zdaniem było oczywiste, że dane padły łupem cyberprzestępców. Jednak władze banku z góry wykluczyły możliwość włamania drogą internetową, twierdząc, że dane musiał fizycznie wynieść jeden z pracowników. Zińko dodaje, że duże instytucje często bagatelizują takie zagrożenia i nie dbają o szybkie łatanie dziur w oprogramowaniu. Samotny haker to przeszłość Zmienił się także sposób działania komputerowych włamywaczy. Według raportu "McAfee Virtual Criminology" hacker, który w pojedynkę atakuje z domu komputery, to już przeszłość. Dziś jego miejsce zajmują zorganizowane cybermafie, które atakują, korzystając z tzw. botnetów, sieci złożonych nawet z 30 tys. komputerów, nad którymi bez wiedzy użytkownika przejęto kontrolę. Wykorzystują je potem do wymuszania haraczu, grożąc właścicielom firm zablokowaniem witryny internetowej - niedawno taki los spotkał m.in. internetowych bukmacherów przed turniejem tenisowym w Wimbledonie. Powstał już nawet czarny rynek usług informatycznych - hackerzy za tysiące dolarów miesięcznie oferują swoje usługi. Coraz częściej też wirtualne przestępstwa popełniają... dzieci. Stają się one narzędziami w rękach cybergangów, podobnie jak młodociani dilerzy na usługach potężnych handlarzy narkotyków. |
| Źródło: Hacking.pl |
|
|
O serwisie |
Dla prasy |
Reklama |
Redakcja |
Polityka prywatności |
Ustaw NT.Mocny.Com na główną
© 2003-2006 NT.Mocny.Com | Hosted by Mocny.Com | Design by SlapOn & Poki Lee Sniver
Serwis oparty na i83 CMS